• kutno1
  • kardia
  • Sławek2
  • MAJOR

  marqs AKmedia viper 

WYSZUKAJ OGŁOSZENIE

  • Dekra2.png
  • ANNA-6.jpg
  • SoftNet2.png
sobota, 22 grudnia 2018 16:10

Ten, który przyszedł i wciąż aktualne pytania

Nie wiemy ile miał wzrostu, jakiego koloru były Jego oczy czy włosy. Nie znamy szczegółów dotyczących Jego fizycznego wyglądu, ale za sprawą naocznych świadków Jego życia i publicznej aktywności możemy dowiedzieć się o Nim, jak myślę, wystarczająco dużo.

W tych dniach Jego narodzenie jest wspominane w pieśniach, poprzez inscenizacje (jasełka) i na wiele innych sposobów. Choć nie da się też ukryć, że Boże Narodzenie w kraju nad Wisłą to znacznie bardziej komercja niż autentyczne religijne przeżycie. Zamiast Świąt Bożego Narodzenia czy, jak utrwaliło się w tradycji protestanckiej, Świąt Narodzenia Pańskiego, mamy po prostu „święta”. Ot, radosny czas spotkań i wszechobecnego zawołania: „Wesołych Świąt!”, które rozlega się w sklepie, na ulicy, w taksówce, w szkole, w urzędzie... Wszędzie słychać o nadchodzących świętach.

Jednak czas, który nastał to przede wszystkim wspomnienie Jego narodzin. Jego, czyli Jezusa z Nazaretu. Wszak takie jest właśnie podłoże grudniowego świętowania. Tekst biblijny wspomina o Jego narodzinach w Betlejem – miejscowości położonej blisko Jerozolimy – w czasie, gdy naród potomków Abrahama, Izaaka i Jakuba znajdował się pod rzymską okupacją. Kim był? Kim jest? Czy należy się Nim przejmować? Czy ja mam wobec Niego jakąś osobistą odpowiedzialność? Czy On ma coś do przekazania nam – żyjącym w innych realiach kulturowych i historycznych? Dziecko narodzone w Betlejem, hm…

Jedną z osób, która rozpoznała prawdziwą tożsamość Dziecka narodzonego z żydowskiej dziewczyny imieniem Miriam (Maria) był niejaki Symeon. Wspomina o tym autor nowotestamentowego tekstu znanego jako Ewangelia Łukasza. Kiedy Maria i Józef przynieśli niedawno narodzonego Jezusa do Świątyni jerozolimskiej spotkali tam właśnie Symeona. To on zapowiedział Miriam (Marii) charakter dzieła Jezusa, Jego wpływ na ludzi i oznajmił czego doświadczy ona sama: „Oto Ten został ustanowiony, aby być powodem zarówno upadku, jak i podźwignięcia się wielu ludzi w Izraelu oraz jako znak, o który będą się spierać. W ten sposób wyjdą na jaw zamysły wielu serc; przy tym też twoją duszę przeszyje miecz cierpienia”.

Jezus był i pozostaje niezmiennie znakiem sporu i podziału. Jego osoba, nauczanie i dzieło, a w szczególności śmierć na Golgocie, dzieli i poróżnia. Jedni stają się Jego naśladowcami, inni obrzucają Go bluźnierstwami i słowami pogardy. Dla jednych Krzyż jest znakiem mądrości Boga i zbawienia, dla innych jest głupotą i odrazą – „przyczyną upadku i skałą skandalu” – jak napisał inny nowotestamentowy autor.

Refleksja nad tożsamością Tego, który narodził się w Betlejem za czasów panującego w Judei króla Heroda Wielkiego jest, jak uważam, wciąż aktualną potrzebą naszego pokolenia. Sam Jezus, w czasie swojej publicznej służby, zagadnął swoich naśladowców: „A wy za kogo mnie uważacie?”. To chyba zasadne pytanie jakie warto sobie postawić w czasie Świąt Bożego Narodzenia. A zatem... „Wesołych Świąt!”, ale też stawiajmy pytania: „Kim Jest Ten narodzony w Betlejem i co Jego narodziny mają wspólnego ze mną?”.

Radosnych, ale też głęboko refleksyjnych Świąt Bożego Narodzenia życzę czytelnikom portalu gostynin24.

Piotr Syska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Dodaj komentarz

NAJNOWSZE KOMENTARZE

Pogoda Gostynin z serwisu
doktor
Retro
facebook_page_plugin
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.
Ok