• garstka
  • wegiel
  • NOVABUD2

 domagalska 183x80 marqs AKmedia viper 

siadaczka24

 

  • SoftNet2.png
  • AKmedia.png
sobota, 29 lutego 2020 11:47

„Inni” – nie tylko z Floriańskiej

Choć widziałem spektakl „Inni z Floriańskiej” więcej niż jeden raz, to jednak czwartkowa (27.02) możliwość obcowania z treścią, wystawionego w Warszawie, przedstawienia była dla mnie ważnym doświadczeniem.

Młodzi aktorzy, w zdecydowanej większości uczniowie gostynińskich szkół, zaprosili widownię do dawnego – wielokulturowego i wieloetnicznego – Gostynina z końca lat 30. XX wieku. W dawnym Gostyninie, w tym na tytułowej ulicy Floriańskiej, mieszkali obok siebie Polacy i ci „inni” – Żydzi. Po sąsiedzku stały domy, które zamieszkiwane przez polskie i żydowskie rodziny. Na ulicy można było usłyszeć polską mowę i, charakterystyczny dla Żydów, język jidysz. Zimową porą jedne dzieci cieszyły się atmosferą Bożego Narodzenia, a inne czerpały radość ze Święta świateł – Chanuki. Jedni modlili się w kościele, inni w synagodze. Po wojnie, w Gostyninie, jak również w wielu innych miejscowościach na ziemiach polskich, nie było jednak już tych „innych”. Jak pisał poeta:

„Nie masz już, nie masz w Polsce żydowskich miasteczek,
W Hrubieszowie, Karczewie, Brodach, Falenicy.
Próżno byś szukał w oknach zapalonych świeczek,
I śpiewu nasłuchiwał z drewnianej bóżnicy.
Znikły resztki ostatnie, żydowskie łachmany,
Krew piaskiem przysypano, ślady uprzątnięto
I wapnem sinym czysto wybielono ściany
Jak po zarazie jakiejś lub na wielkie święto.

(…)

Nie ma już tych miasteczek, gdzie biblijne pieśni
Wiatr łączył z polską piosnką i słowiańskim żalem,
Gdzie starzy Żydzi w sadach pod cieniem czereśni
Opłakiwali święte mury Jeruzalem”.

Kres obecności „innych” na gostynińskiej ziemi naznaczony był strachem, bólem pogardy i cierpieniem. „Inni” z Floriańskiej i pozostałych gostynińskich ulic stracili najpierw godność, a potem życie. Ale może to nie było tak cenne życie, bo przecież tylko żydowskie – „inne” – życie? To byli tylko jacyś tam Żydzi...

Przez całe dziesięciolecia powojennej historii Gostynina, nikt wyraźnie nie upomniał się o pamięć o tych „innych”. Żydzi? To w Gostyninie byli jacyś Żydzi? Czy należy o nich pamiętać? Czy nasza lokalna kultura pamięci powinna dotyczyć też żydowskich mieszkańców Gostynina? Kiedyś pewna Pani – historyk z wykształcenia – zakomunikowała mi, że „my, Polacy, mamy swoją historię i nie potrzebujemy zajmować się Żydami”. O „innych” nie warto pamiętać…

Dziękuję Robertowi Idzikowskiemu i młodym aktorom teatru „Teatr? No nie wiem” za cenną lekcję historii i włączenie się, poprzez spektakl „Inni z Floriańskiej”, w budowanie kultury pamięci o wieloetnicznym Gostyninie, w tym o licznej społeczności gostynińskich Żydów. Ukłony i wielki szacunek!

Mam jeszcze jedną refleksję w związku ze spektaklem. Dla mnie „Inni z Floriańskiej” to nie tylko cenna lekcja historii, ale także ważne przesłanie na teraz i przyszłość. A co jeśli ktoś uzna, że ewentualna Twoja i moja inność nie pasuje do obrazu większości? A może pojawi się jakaś wpływowa grupa, która zdecyduje, że Twoje i moje życie nie jest wystarczająco wartościowe i potrzebne? Co jeśli ja i Ty staniemy się tymi „innymi”?

Piotr Syska

Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.
Więcej w tej kategorii: « Wielkie wołanie Wielki Post »

Komentarze  

-7 # Chyży ruj 2020-03-04
Pytasz "dlaczego" ? Odpowiedź jest prosta. Ta nacja nigdy nie pozwoli aby o niej zapomniano. I tak obrzezańcy - potomkowie ciągle prawią o swych antenatach.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+5 # Ja 2020-03-04
A gdzie w tekście pada "dlaczego"? O czym jest felieton?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
-3 # karol 2020-03-04
Czy tylko Żydzi byli "innymi" mieszkańcami Gostynina? Dlaczego aż tak wyróżnia się tylko jedną nację, wręcz hołubi?
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować
+8 # Piotr S. 2020-03-04
A ma Pan, jeśli dobrze wnioskuję z nicka "karol" mam do czynienia z mężczyzną, jakieś przykłady tego "hołubienia"? Ja nie znajduję takowych, a mógłbym argumentować za zdecydowanie czymś przeciwnym, szczególnie na przykładzie powojennej historii Gostynina. Zachęcam do zapoznania się ze szlakiem po "Wielokulturowym Gostyninie" na którym można odkryć historię "innych" - nie tylko Żydów.
Odpowiedz | Odpowiedz z cytatem | Cytować

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

  • 20200326_092234.jpg
  • zajac.png
  • 20200326_092202.jpg
  • W.png
  • J.png
  • bilecka.jpg

NAJNOWSZE KOMENTARZE


facebook_page_plugin
Strona korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką Prywatności. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w twojej przeglądarce lub konfiguracji usługi.
Ok